środa, 23 lutego 2011
:((
Przepraszam wszystkich czytających bez wyjątku, ale przez jakiś czas nie będzie III cz., gdyż mam ważniejsze sprawy na głowie i nie mam kiedy dokończyć tego nawet w zeszycie.. ahh ten napięty harmonogram ;/
poniedziałek, 21 lutego 2011
Część II.
W sypialni Yuro było ślicznie..
Ta fototapeta..
Te fioletowe ściany z kwiatami wiśni..
Te japońskie meble i dodatki..
- Tu jest jak w Japonii ! Tak .. Japońsko ! .. Czuję się tu jak w domu, Yuri ! - powiedziała z zachwytem Shaari.
- I tak właśnie masz się tu czuć ! - odpowiedziała uśmiechnięta uszata przyjaciółka.
Shaari z westchnieniem rzuciła się na łóżko, które było przy ścianie z kwiatami wiśni.
Łóżko Yuri było zaś przy fototapecie z Japońską łąką.
Łóżka posłane były fioletowo - brązową pościelą, którą dostawał każdy uczeń tej szkoły. Przy łóżkach stały szafeczki z wytłaczanymi wzorami, na każdej z nich stała mała, tęczowa lampka.
- O yaay ! Jaki śliczny miś ! - Powiedziała Shaari niemal piszcząc z radości.
- To od Maraya - uśmiechnęła się Yuri. - Specjalnie dla ciebie, Shaar.
- A kim jest Maray ? - spytała zdumiona dziewczynka, wpatrując się w oczy przyjaciółki.
- Ahh.. - westchnęła Yuri. - Maray, to śliczny, uszaty chłopiec.. on.. on ma 15 lat, tak jak ja i Akashi.. i Richie, Ryucchie, Shikaari, Mikkey, Inari, Nathill i wieele innych osób, które są w tej szkole.. i które pewnie niedługo poznasz. - odpowiedziała z uśmiechem.
- Już nie mogę się doczekać, momentu gdy go poznam.. - zaśmiała się.
- spokojnie, spokojnie ! - zaśmiała się, po czym usiadła obok Shaar głaszcząc ją po uszkach. - Umówię się z Marayem jutro, żebyś się nie zabiła do tego momentu.. - wybuchnęła śmiechem Yuri.
- Ha.. Ha.. ! Bardzo śmieszne ! - zdenerwowała się.
- Ojj, no weeź ! Nie bądź taka, bo nie poznam cię z nim ! - zaszantażowała ją ciemnowłosa.
Shaari ubrała bluzę i wyszła na korytarz trzymając łapkę Yuri.
Na korytarzu szwędało się teraz dużo osób, ale wszyscy mieli kocie uszka.
Yuri i Shaari zbiegły po schodach i wyszły na dwór.
Gdy już wróciły, Shaari siadła do swojego biurka, wyciągnęła z szuflady śliczną białą kartkę z wytłaczanymi wzorami i zaczęła pisać.
,, Kochana mamo !
W internacie nie jest aż tak źle. Przynajmniej nie tak źle, jak sobie wyobrażałam.. Są tu szare, obdrapane ściany, ale mój pokój, a właściwie pokój Yuri jest śliczny ! Jest tu mnóstwo Japońskich rzeczy.. fototapety, meble, dodatki.. nawet już dostałam pluszaka! On jest od Maraya.. ale mam go poznać dopiero jutro.. Mam już 2 przyjaciółki.. to Yuri i Akashi. Na końcu listu przykleję ich zdjęcia, żebyś przynajmniej wiedziała jak wyglądają.. Prawie wszyscy tutaj mają kocie uszka i są z Japonii. Nie pragnę odpowiedzi na mój list, nawet nie wiem czy do Ciebie dojdzie. W każdym razie, mamo, wiec że ciągle cię kocham i tęsknię..
Twoja Shaari. ''
A na końcu dodała zdj. Yuri i Akashi..


Po czym włożyła list do koperty z kaligraficznym napisem '' Miyuki Arayo. Tokyo. Harajuku Street 13/3
- Jutro go wyślę.. - mruknęła do siebie Shaari..
CDN ;))
Ta fototapeta..
Te fioletowe ściany z kwiatami wiśni..
Te japońskie meble i dodatki..
- Tu jest jak w Japonii ! Tak .. Japońsko ! .. Czuję się tu jak w domu, Yuri ! - powiedziała z zachwytem Shaari.
- I tak właśnie masz się tu czuć ! - odpowiedziała uśmiechnięta uszata przyjaciółka.
Shaari z westchnieniem rzuciła się na łóżko, które było przy ścianie z kwiatami wiśni.
Łóżko Yuri było zaś przy fototapecie z Japońską łąką.
Łóżka posłane były fioletowo - brązową pościelą, którą dostawał każdy uczeń tej szkoły. Przy łóżkach stały szafeczki z wytłaczanymi wzorami, na każdej z nich stała mała, tęczowa lampka.
- O yaay ! Jaki śliczny miś ! - Powiedziała Shaari niemal piszcząc z radości.
- To od Maraya - uśmiechnęła się Yuri. - Specjalnie dla ciebie, Shaar.
- A kim jest Maray ? - spytała zdumiona dziewczynka, wpatrując się w oczy przyjaciółki.
- Ahh.. - westchnęła Yuri. - Maray, to śliczny, uszaty chłopiec.. on.. on ma 15 lat, tak jak ja i Akashi.. i Richie, Ryucchie, Shikaari, Mikkey, Inari, Nathill i wieele innych osób, które są w tej szkole.. i które pewnie niedługo poznasz. - odpowiedziała z uśmiechem.
- Już nie mogę się doczekać, momentu gdy go poznam.. - zaśmiała się.
- spokojnie, spokojnie ! - zaśmiała się, po czym usiadła obok Shaar głaszcząc ją po uszkach. - Umówię się z Marayem jutro, żebyś się nie zabiła do tego momentu.. - wybuchnęła śmiechem Yuri.
- Ha.. Ha.. ! Bardzo śmieszne ! - zdenerwowała się.
- Ojj, no weeź ! Nie bądź taka, bo nie poznam cię z nim ! - zaszantażowała ją ciemnowłosa.
Shaari ubrała bluzę i wyszła na korytarz trzymając łapkę Yuri.
Na korytarzu szwędało się teraz dużo osób, ale wszyscy mieli kocie uszka.
Yuri i Shaari zbiegły po schodach i wyszły na dwór.
Gdy już wróciły, Shaari siadła do swojego biurka, wyciągnęła z szuflady śliczną białą kartkę z wytłaczanymi wzorami i zaczęła pisać.
,, Kochana mamo !
W internacie nie jest aż tak źle. Przynajmniej nie tak źle, jak sobie wyobrażałam.. Są tu szare, obdrapane ściany, ale mój pokój, a właściwie pokój Yuri jest śliczny ! Jest tu mnóstwo Japońskich rzeczy.. fototapety, meble, dodatki.. nawet już dostałam pluszaka! On jest od Maraya.. ale mam go poznać dopiero jutro.. Mam już 2 przyjaciółki.. to Yuri i Akashi. Na końcu listu przykleję ich zdjęcia, żebyś przynajmniej wiedziała jak wyglądają.. Prawie wszyscy tutaj mają kocie uszka i są z Japonii. Nie pragnę odpowiedzi na mój list, nawet nie wiem czy do Ciebie dojdzie. W każdym razie, mamo, wiec że ciągle cię kocham i tęsknię..
Twoja Shaari. ''
A na końcu dodała zdj. Yuri i Akashi..
Po czym włożyła list do koperty z kaligraficznym napisem '' Miyuki Arayo. Tokyo. Harajuku Street 13/3
- Jutro go wyślę.. - mruknęła do siebie Shaari..
CDN ;))
Część I.
Z daleka nadjeżdżał żółty autobus..
Niewielka postać o białych włosach wskoczyła na schodek auta i szybko usiadła na ostatnim fotelu na końcu długiego, ponurego pojazdu.
Słyszała ona różne zdania, których nie rozumiała, chociaż były one wypowiadane w jej ojczystym języku.
- Gatto no shukudai ? - Powiedziała czarnowłosa postać do jasnowłosej dziewczyny siedzącej obok.
- Hai - odpowiedziała blondynka. - Sashite, anata wa arimasu ka ?
- Wa.. - Powiedziała ze smutkiem. - Anata ga shohō suru koto wa dekimasu ka?
- Hai, Hai !
Białowłosa przyglądała się im uważnie, gdy nagle spadła. Ktoś ją popchnął. Jasnowłosej postaci zaczęła krwawić ręka, ukłuła się szkłem, na które upadła.
W tej samej chwili zjawiła się przy niej ciemnowłosa postać. Ta, której malutka się przyglądała.
- Anata wa daijōbudesu ka? - zapytała czarnowłosa gładząc lekko dziewczynkę po jej kocich uszkach.
Białowłosa wpatrywała się w nią tępo.
- Uhm.. Nic ci nie jest ? - czarnowłosa osóbka ponowiła próbę pytania, tym razem po angielsku.
- Nie, Nie.. tylko.. strasznie boli mnie ręka.. - odpowiedziała malutka.
Ciemnowłosej nie trzeba było dużo tłumaczyć. Oderwała kawałek materiału od bluzki i opatrzyła ranę jasnowłosej dziewczynki.
- Mam na imię Yuri - Powiedziała ciemnowłosa uśmiechając się.
- A ja Shaari - uśmiechnęła się malutka.
Autobus w końcu stanął.
Shaari wstała, pogłaskała swoje uszka i wyskoczyła z autobusu. Blondynka wraz z Yuri czekały przed autobusem. Yuri pomachała do Shaari, aby zachęcić ją do podejścia, po czym zamieniła kilka słów po japońsku z żółtowłosą.
- Watashi no namae wa Akashidesu - powiedziała dziewczyna.
- Baka ya rō! Anata ga eigo o hanasu shite ita! Kekkyoku no tokoro, kono chīsana Nippon no rikai shite inai, chociarz wa Nippon kara kite iru! - skrzyczała ją ciemnowłosa.
- Oops.. - zarumieniła się blondynka. - Jestem Akashi. - Powiedziała dziewczyna podając rękę małej.
Gdy wszyscy weszli do budynku, Yuri i Shaari usiadły na schodach.
- Ile masz lat ? - Zapytała Yuri.
- 13, a ty ? - Shaari spojrzała na nią swoimi dużymi, lśniącymi, czerwonymi oczami.
- 15. - odpowiedziała krótko Yuri.
- Długo tu jesteś ? I.. skąd przyjechałaś, jeśli mogę wiedzieć ? - spytała zmieszana dziewczynka wpatrując się w swoją ranę.
- Jasne, że możesz ! - zaśmiała się - jestem tu już jakieś 4 lata, tak samo jak Akashi.. A przyjechała prosto z Tokyo, bo moi rodzice zmarli w wypadku. - odpowiedziała dziewczyna lekko się smucąc.
- Ah.. Też przyjechałam z Tokyo, ale z innego powodu.. Mama nie miała jak utrzymać rodziny, a tata był alkoholikiem. - Powiedziała Shaari dławiąc płacz.
Yuri widząc smutek dziewczynki przytuliła ją.
- Jeśli chcesz, poproszę Akashi, żeby zmieniła pokój na twój, a ty zamieszkasz ze mną. - uśmiechnęła się Yuri.
Shaari od razu się rozchmurzyła i pokręciła główką potakując.
CDN.. : )
P.s przepraszam za zmiany w wyglądzie tekstu, ale samo się tak robi ; D
Niewielka postać o białych włosach wskoczyła na schodek auta i szybko usiadła na ostatnim fotelu na końcu długiego, ponurego pojazdu.
Słyszała ona różne zdania, których nie rozumiała, chociaż były one wypowiadane w jej ojczystym języku.
- Gatto no shukudai ? - Powiedziała czarnowłosa postać do jasnowłosej dziewczyny siedzącej obok.
- Hai - odpowiedziała blondynka. - Sashite, anata wa arimasu ka ?
- Wa.. - Powiedziała ze smutkiem. - Anata ga shohō suru koto wa dekimasu ka?
- Hai, Hai !
Białowłosa przyglądała się im uważnie, gdy nagle spadła. Ktoś ją popchnął. Jasnowłosej postaci zaczęła krwawić ręka, ukłuła się szkłem, na które upadła.
W tej samej chwili zjawiła się przy niej ciemnowłosa postać. Ta, której malutka się przyglądała.
- Anata wa daijōbudesu ka? - zapytała czarnowłosa gładząc lekko dziewczynkę po jej kocich uszkach.
Białowłosa wpatrywała się w nią tępo.
- Uhm.. Nic ci nie jest ? - czarnowłosa osóbka ponowiła próbę pytania, tym razem po angielsku.
- Nie, Nie.. tylko.. strasznie boli mnie ręka.. - odpowiedziała malutka.
Ciemnowłosej nie trzeba było dużo tłumaczyć. Oderwała kawałek materiału od bluzki i opatrzyła ranę jasnowłosej dziewczynki.
- Mam na imię Yuri - Powiedziała ciemnowłosa uśmiechając się.
- A ja Shaari - uśmiechnęła się malutka.
Autobus w końcu stanął.
Shaari wstała, pogłaskała swoje uszka i wyskoczyła z autobusu. Blondynka wraz z Yuri czekały przed autobusem. Yuri pomachała do Shaari, aby zachęcić ją do podejścia, po czym zamieniła kilka słów po japońsku z żółtowłosą.
- Watashi no namae wa Akashidesu - powiedziała dziewczyna.
- Baka ya rō! Anata ga eigo o hanasu shite ita! Kekkyoku no tokoro, kono chīsana Nippon no rikai shite inai, chociarz wa Nippon kara kite iru! - skrzyczała ją ciemnowłosa.
- Oops.. - zarumieniła się blondynka. - Jestem Akashi. - Powiedziała dziewczyna podając rękę małej.
Gdy wszyscy weszli do budynku, Yuri i Shaari usiadły na schodach.
- Ile masz lat ? - Zapytała Yuri.
- 13, a ty ? - Shaari spojrzała na nią swoimi dużymi, lśniącymi, czerwonymi oczami.
- 15. - odpowiedziała krótko Yuri.
- Długo tu jesteś ? I.. skąd przyjechałaś, jeśli mogę wiedzieć ? - spytała zmieszana dziewczynka wpatrując się w swoją ranę.
- Jasne, że możesz ! - zaśmiała się - jestem tu już jakieś 4 lata, tak samo jak Akashi.. A przyjechała prosto z Tokyo, bo moi rodzice zmarli w wypadku. - odpowiedziała dziewczyna lekko się smucąc.
- Ah.. Też przyjechałam z Tokyo, ale z innego powodu.. Mama nie miała jak utrzymać rodziny, a tata był alkoholikiem. - Powiedziała Shaari dławiąc płacz.
Yuri widząc smutek dziewczynki przytuliła ją.
- Jeśli chcesz, poproszę Akashi, żeby zmieniła pokój na twój, a ty zamieszkasz ze mną. - uśmiechnęła się Yuri.
Shaari od razu się rozchmurzyła i pokręciła główką potakując.
CDN.. : )
P.s przepraszam za zmiany w wyglądzie tekstu, ale samo się tak robi ; D
:]
Wczoraj niestety nie miałam już kiedy napisać.. Przygotować się do szkoły.. odrobić zaległe.. spakować się.. wykąpać.. dużo tego było ; D w każdym razie więcej niż tu, więc napisałam cz. I,II i zaczęłam III na przerwach i nudnych lekcjach ; )
niedziela, 20 lutego 2011
Cześć.
Może mnie poznasz, a może nie ?
To ja mam .. a może raczej miałam bloga.. wictory-life-luvpanda.blogspot.com
Co prawda blog dalej istnieje, ale nie chcę już na nim pisać.. życie stało się nudne.. nic nowego do napisania.. a jeśli jest to nie mam jak tego ująć ;) Ale trzeba w końcu znaleźć jakiś sposób na życie, no nie?
Więc będę pisać Opowiadanie =3
Może jeszcze dzisiaj napiszę I cz. :3
To ja mam .. a może raczej miałam bloga.. wictory-life-luvpanda.blogspot.com
Co prawda blog dalej istnieje, ale nie chcę już na nim pisać.. życie stało się nudne.. nic nowego do napisania.. a jeśli jest to nie mam jak tego ująć ;) Ale trzeba w końcu znaleźć jakiś sposób na życie, no nie?
Więc będę pisać Opowiadanie =3
Może jeszcze dzisiaj napiszę I cz. :3
Subskrybuj:
Posty (Atom)